Szymon Lewkot do Arki trafił w czerwcu, zamieniając Głogów na Gdynię. Pomocnik, który w Arce rozegrał dotąd 2 spotkania, udzielił wywiadu klubowej stronie. 

Kulisy transferu do Arki?
"Z Arką szybko się porozumiałem i bardzo się z tego cieszę. Momentalnie podjąłem decyzję o przenosinach. Dawid Arndt wiedział, że jest taki temat i się śmialiśmy, że będzie pomagał w negocjacjach

Dlaczego Arka?
Gdy usłyszałem, że chodzi o Arkę – fajny klub z kibicami i miasto z dostępem do morza – długo się nie zastanawiałem. Zdaję sobie sprawę, że jest tutaj bardzo duża szansa na to, żebyśmy wrócili na swoje należyte miejsce. Sezon zaczęliśmy bardzo dobrze i musimy podtrzymać tę dyspozycję. Chciałem dołączyć do drużyny z takimi aspiracjami, czyli z jasno określoną walką o awans do Ekstraklasy - powiedział gracz.

Znajomość drugiego szczebla?
- Myślę, że przez 2,5 roku byłem taką wiodącą postacią na zapleczu elity, grając w Chrobrym Głogów. Znam tę I ligę. Miniona edycja była jedną z lepszych pod względem liczbowym. Jako drużyna pokazaliśmy, że potrafimy zrobić wynik. Mając zgraną ekipę, można zdziałać sporo

Szybko wywalczony skład w pierwszym zespole Żółto-Niebieskich?
-
Jestem zadowolony ze swojej dotychczasowej postawy. Mam nadzieję, że tak to będzie wyglądało do samego końca i w tym sezonie będziemy cieszyć się z osiągniętego celu - mówił zawodnik.

Prędko złapana żółta kartka w meczu ze Stalą Rzeszów? 
- Występuję na takiej pozycji, gdzie trzeba często przerywać i czasem posiłkować się agresywnym podejściem do rywala. Przy ekwilibrystycznej próbie strzału miał miejsce niefortunny kontakt z przeciwnikiem. Nie zamierzałem osłabiać drużyny, więc w przerwie spodziewałem się tej zmiany. Sam trener mi powiedział, że moje zejście było spowodowane żółtym kartonikiem

Czego oczekuje od zawodnika szkoleniowiec Marek Jarolim? 
- Mamy przydzielone swoje zadania na tym defensywnym pomocniku. Trener od każdego wymaga tego samego, a więc m.in. zmiany strony, zabezpieczenia ataku i brania gry na swe barki. To takie główne rady od trenera.

Szkoleniowiec Marek Jarolim może liczyć na Szymona w kontekście pojawiania się w centrum defensywy?
- Pozycja ta nie jest mi obca, ale i tak najpewniej czuję się w środku pola. Jednakże jeżeli nadejdzie taka potrzeba, to jestem w stanie wystąpić także w roli stopera - wtrącił po chwili.

Jakiego spotkania spodziewa się w najbliższy poniedziałek?
- Unia Skierniewice to beniaminek rozgrywek i nie mam pojęcia, czego się można po niej spodziewać. Na pewno musimy wyjść i zrobić to, co robimy najlepiej. Innymi słowy zaprezentować się z tak dobrej strony, jak w dwóch poprzednich pojedynkach. To że gospodarze mogą dostosować się do naszej gry, jest możliwe. Po 2. kolejce ciężko wyciągnąć jakieś stuprocentowe wnioski na temat innej drużyny. Zawodnicy się jeszcze zmieniają, następują rotacje itd." - zakończył.

Początek rywalizacji z Unią przewidziano na godz. 19:00.