Po 13 latach przerwy Arka ponownie zmierzyła się w rozgrywkach ligowych z Polonią Bytom. Ostatnim razem górą byli gdynianie, którzy po trafieniach Marcina Radzewicza, Mateusza Szwocha i Janusza Surdykowskiego wygrali 3:1. Dziś natomiast padł rezultat remisowy 1:1. Arka zmuszona była dograć ów mecz bez udziału jednego zawodnika.

Trener Marek Jarolim na dzisiejsze spotkanie wybrał skład ustawiony w schemacie 4-2-3-1. Względem meczu w Legnicy nastąpiła tylko jedna zmiana: w drugiej linii Dominika Kuna zastąpił Szymon Lewkot. Reszta zestawienia pozostała nienaruszona.

 

O godzinie 14:30 sędzia Mariusz Myszka rozpoczął spotkanie. W 3. minucie przed dogodną okazją stanął Vladislavs Gutkovskis. Łotysz, otrzymując dobre podanie z pomocy, popędził w kierunku bramki, mając za plecami obrońcę przeciwnika. Ten dogonił "Gutka, uniemożliwiając mu składną finalizację akcji. Skończyło się bowiem na muśnięciu futbolówki przez naszego snajpera. Niedługo potem Filip Waluś na przedpolu uderzył futbolówkę w stronę bramki Polonii. Z obroną nie miał jednak problemu Wojciech Banasik. Wkrótce do strzału z przewrotki złożył się w polu karnym Arki Kamil Orlik. Jego próba spaliła na panewce, gdyż defensorzy żółto-niebieskich zareagowali w odpowiednim momencie. Spotkanie przebiegające od początku w intensywnym tempie wkrótce doczekało się następnej sytuacji podbramkowej. Na pierwszy plan ponownie wtargnął Gutkovskis, którego płaski strzał z okolic 15. metra minął wyraźnie bramkę rywali. W dalszej części gry obie drużyny dążyły do otwarcia wyniku, lecz zabrakło konkretów. W pewnym momencie Maciej Ambrosiewicz, pomocnik gdynian, postanowił przetestować czujność golkipera z Bytomia, oddając celny strzał z dystansu. I wtedy Banasik nie dał się zaskoczyć.

Zaraz po tym "Ambro" znów zapragnął wpisać się na listę strzelców. Przez obrońców niebiesko-czerwonych przedarł się Dawid Gojny. Po udanym rajdzie były kapitan Arki zauważył niepilnowanego Maćka, czekającego na podanie. 28-latek, przymierzając trafnie w kierunku siatki, już witał się z gąską, ale Polonię uratował wówczas Krzysztof Wołkowicz, który wybił głową zmierzającą do sieci piłkę. Jeszcze przed przerwą Arkowcy zapracowali na premierowe trafienie. Michał Milewski dwoił się i troił, aby w końcu strzelić gola. Sztuka ta udała mu się w 42. minucie, gdy nie pomylił się z bliskiej odległości. Chwilę wcześniej świetnie zauważył go Filip Waluś. To właśnie on zaliczył asystę przy tym trafieniu. Nim zawodnicy rozeszli się do szatni, pod bramką Polonii znowu się zagotowało. Najpierw z główki w słupek uderzył Gutkovskis, zaś potem tą samą częścią ciała pudłował minimalnie Serafin Szota. 

Na samym starcie drugiej odsłony bliski zdobycia bramki był Kuba Solecki. Młody gracz Arki pokusił się o podwyższenie prowadzenia za sprawą mocnego strzału wzdłuż prawego słupka. Golkiper Polonistów musiał rozciągnąć się jak struna, by wybronić to uderzenie. Od tamtej pory Polonia zaczęła przejmować inicjatywę. Konrad Andrzejczak, zawodnik "Królowej Śląska", dwukrotnie zagroził Dawidowi Ardntowi, nieznacznie się myląc w obliczeniach. Zaangażowanie bytomian dawało się coraz mocniej we znaki, a kulminacją nadchodzącego problemu okazała się czerwień Soleckiego. Młodzieżowiec Arki otrzymał ją za nieprzepisowe zatrzymanie napastnika Polonii, wychodzącego na czystą pozycję. Polonia, zdając sobie sprawę z przewagi liczebnej, nie zamierzała cofnąć się przed niczym. Po godzinie rywalizacji na tablicy widniał już wynik 1:1, a gola wyrównującego wbił Lucjan Zieliński. Kolejną zdobyczą bramkową dla Polonii zapachniało przy okazji dalekiego uderzenia Mikołaja Łabojko. Skutecznie interweniował wówczas Arndt. W końcowej fazie spotkania Marco Komenda, stojąc na linii bramkowej, uchronił Arkę przed drugą utratą. Niemiecki stoper ofiarnie wybił głową silnie kopniętą piłkę. Gdyby nie jego heroiczna postawa, mogłoby dojść do kapitulacji ze strony Arndta. 

Gracze Marka Jarolima finalnie podzielili się punktami z Polonią. Wylot Soleckiego pokrzyżował plany gdynianom, którzy przez całe 40 minut musieli biegać w dziesięciu. Po 6. kolejce trwającego sezonu I ligi Arka dzierży na koncie 10 oczek. W następnym meczu ligowym zagra u siebie ŁKS Łódź. 

A na trybunach dzisiaj śpiew i zabawa! Najdłuższa zgoda w Polsce nieustannie ma się dobrze. Kibice Arki i Polonii zadbali o fantastyczną atmosferę, dając pokaźnie o sobie znać. Zawsze i wszędzie Areczka z Polonią będzie!

Arka Gdynia: Arndt - Gruszkowski, Szota, Komenda, Gojny - Lewkot (72' Kun), Ambrosiewicz (72' Dominguez) - Solecki, Waluś (78' Dzięgielewski), Milewski (90+2' Lipkowski)- Gutkovskis (78' Rama)
Polonia Bytom: Banasik - Szymański, Krzyżak (66' Michalski), Wołkowicz (46' Szymusik) - Wolski (66' Kądziołka), Konieczny, Łabojko, Zieliński - Orlik (79' Wziech), Wojtyra (46' Rumin), Andrzejczak 
Bramki: 42' Milewski, 64' Zieliński
Liczba widzów: 10 894